BYŁ sobie Pies i była sobie Pani, ..żyli razem szczęśliwie i spokojnie, w długie jesienne i zimowe wieczory Pani pila kawę, czytała swoje ulubione książki, a Pies leżąc, grzał jej stopy. Pies uwielbiał swoją Panią - odgadywał wszystkie jej życzenia, rozmawiali bez słów- i były to mądre i poważne rozmowy. I tak minęło lat 12...kiedy wszystko się skończyło. Pani poszła do szpitala- umierała tam długo, mozolnie i bardzo samotnie. Jej jedyny syn jej nie odwiedzał- nie miał czasu, ani potrzeby, Pies miał czas i bardzo pragnął pożegnać swoją Panią - ale ...Psów nie wpuszcza się do porządnych szpitali. Kiedy Pani umierała nie znalazła nikogo, kto by obiecał zaopiekować się jej przyjacielem ..do końca prosiła - bezskutecznie. Kiedy Pani umierała- ten łagodny, spokojny i zrównoważony Pies - szalał zamknięty w ich domu PIES ma 12 lat, jest średniej wielkości, w typie owczarka niemieckiego - o oryginalnym umaszczeniu. Parys - takie nosi imię - jest bardzo dobrze wychowanym psem , nie sprawi żadnych kłopotów, łagodny, karny, ufny wobec ludzi i innych zwierząt - nie wiem tylko , czy jeszcze raz tak pokocha ... On ciągle czeka na swoją Panią , jest zagubiony i zdezorientowany... Jeżeli mimo swoich licznych zajęć, braku czasu i pieniędzy ..zatrzymasz się jednak na moment, spojrzysz w te łagodne psie oczy ..może zdecydujesz się dać dom Parysowi - taki dom na dożycie - zrób to dla niego ,jego Pani ..i siebie. KONTAKT W SPRAWIE ADOPCJI : Elza 692438657 Parys przebywa w Domu Tymczasowym w Miliczu(dolnośląskie). Jest zaszczepiony i odrobaczony.
kliknij w zdjęcie, żeby zobaczyć większe